czwartek, 9 lipca 2020

Polacy w Kijowie

Kijów - Księgarnia Leona Idzikowskiego (ok. 1900 r.).

Polacy w Kijowie

Do czasu odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku Kijów był jednym z najważniejszych ośrodków polskości na dawnych wschodnich ziemiach przedrozbiorowej Polski. Polacy w Kijowie stanowili elitę społeczną i intelektualną. Na tutejszym uniwersytecie kadrę naukową i studencką początkowo (po upadku powstania styczniowego) tworzyli prawie wyłącznie Polacy (studenci i wykładowcy ukraińscy i rosyjscy stanowili w tych latach zaledwie około 10% społeczności akademickiej), miasto Kijów w sensie kulturowym natomiast było w ponad połowie miastem polskim. W roku akademickim 1838/39 studenci polscy stanowili 62,5% ogółu studentów. Dzielnicę Łypki zamieszkiwała niemal wyłącznie arystokracja polska, obok rosyjskiej (tutaj znajdowały się posiadłości magnackie Potockich i Branickich), także na głównej ulicy Kreszczatik tętniło polskie życie społecznościowe (tutaj w 1920 wkroczyły polskie dywizje wojskowe, podczas tzw. wyprawy kijowskiej. Na tej głównej alei miasta mieściło się wiele prowadzonych przez Polaków nowoczesnych magazynów, renomowanych firm, banków, hoteli, zakładów rzemieślniczych. Podobnie było na sąsiednich ulicach: Funduklejewskiej, Luterańskiej, Puszkińskiej, Prorieznoj, Wielkiej Włodzimierskiej, Nikołajewskiej i innych. Życie teatralne opierało się niemal tylko na wędrownych polskich trupach. Centrum jednej z polskich dzielnic Kijowa była ulica Kościelna, przy której znajdował się katolicki kościół pw. św. Aleksandra. To tutaj odbyły się jedne z największych manifestacji w mieście młodzieży polskiej w przeddzień wybuchu powstania w 1863. Na przełomie wieków XIX/XX rozpoczęła się budowa kolejnego kościoła katolickiego w mieście, według projektu polskiego arch. Władysława Horodeckiego – pw. św. Mikołaja (do lat '60 XIX wieku istniał również kościół w gmachu tutejszego Uniwersytetu). 
W tym okresie, na przełomie wieków, żyło w Kijowie ponad 35 000 Polaków (1900 rok), liczba ta wzrosła prawie trzykrotnie do roku 1915 i osiągnęła ponad 100 000, co stanowiło 25% ówczesnej populacji Kijowa. Należeli oni do najbogatszych mieszkańców miasta, działało tutaj wiele filii i sklepów z Warszawy; na 142 cukrownie 50% należało do polskich właścicieli. W mieście największą księgarnią i jednocześnie magazynem książkowym z biblioteką były zabudowania na alei Kreszczatik Leona Idzikowskiego – księgarza i wydawcy, który wydał ponad 100 tłumaczeń oryginalnych dzieł polskich, a jego zbiory liczyły setki tysięcy książek. W latach 1860-1863 prezydentem Kijowa był Józef Zawadzki założyciel Towarzystwa Polskiego w Kijowie. Poza tym w Kijowie działało wiele polskich zakładów przemysłowych, szkół prywatnych, pracowniczych, gimnazjów, siedzib gazet, teatrów, sklepów i firm, a także wydawnictw codziennych (np. gazeta Dziennik Kijowski, której nakład wynosił średnio około 5 000 egzemplarzy; była prenumerowana zarówno w Kijowie i okolicy, jak również w Moskwie, Petersburgu i Warszawie). 
Na tutejszym Cmentarzu Bajkowym znajduje się szereg nagrobków Polaków związanych z Kijowem, a także polscy żołnierze polegli w 1920 podczas wojny polsko-rosyjskiej. Tak Józef Ignacy Kraszewski opisywał swoją podróż do Kijowa w II poł. XIX wieku: Na ulicach... polski język słychać co chwila; we wszystkich magazynach, sklepach, hotelach, restauracjach...; księgarnie polskie są tu ogromne; teatr, chodź przyjechał w środku lata, interesy robił dobre; firm polskich mnóstwo...; dzięki pracy i roztropności, dzięki zamożności i solidarności, stanowimy żywioł poważny.
Wkład społeczeństwa polskiego w życie miasta drastycznie był ograniczany po upadku powstania styczniowego. Polska społeczność miasta ostatecznie przestała odgrywać w nim znaczącą rolę i zeszła na stanowisko marginalne po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, kiedy to większość tutejszego polskiego życia inteligenckiego, kulturalnego i przemysłowego przeniosła się w granice II Rzeczypospolitej.


Katalog dzieł rolniczych i z rolnictwem związek mających 
które są do nabycia w Księgarni Leona Idzikowskiego 
w Kijowie (pierwsza strona, 1888 r)

Ulica Kreszczaticka w Kijowie.
Ryt. S. Antoszewicz (1879).

Kijów - ratusz miejski ok. 1900 r. 

Uniwersytet Kijowski (ok. 1875). Fot. J. Kordysz. 

Kijów - nadbrzeże Dniepru (ok. 1875). fot. J. Kordysz.

Kijów - Ławra Peczorska. Lit. J. Cegliński (1862).

Kijów - ruiny "Złotej Bramy". Ryt. J. Cegliński (1862 r.).

Zespół Teatru Polskiego w Kijowie 1915-17.

Mundury Księstwa Warszawskiego - piechota

Księstwo Warszawskie - piechota. Od lewej: dobosze, tamburmajor, 
podoficer grenadierów, podoficer woltyżerów, saper pułkowy, 
kanonier artylerii pieszej. Ryt. R. Rupniewski.

Księstwo Warszawskie - od lewej: woltyżerowie piechoty liniowej (na drugim planie), oficer grenadierów, adiutant generała dywizji, generał brygady, grenadier, orzeł piechoty. Ryt. R. Rupniewski.  

Księstwo Warszawskie - piechota. Od lewej: woltyżer, 
kornet i oficer woltyżerów, fizylierzy, grenadier. Ryt. R. Rupniewski.

Księstwo Warszawskie - od lewej: szeregowy i oficer grenadierów, 
podoficer fizylierów i woltyżer (mundury paradne). Ryt. R. Rupniewski.

Księstwo Warszawskie - piechota i artyleria. Od 
lewej: woltyżer, grenadier, fizylier, pułkownik artylerii
pieszej, oficer fizylierów. Ryt. R. Rupniewski. 

Księstwo Warszawskie - od lewej: grenadierzy 13 Pułku Piechoty, 
grenadierzy 4 (?) Pułku Piechoty. Ryt. R. Rupniewski.

poniedziałek, 6 lipca 2020

Stroje szlacheckie według Norblina (1817)

Patron polski. Ryt. J. Norblin 

Szlachcic polski. Ryt. J. Norblin

Dama polska w starożytnym ubiorze.
Ryt. J. Norblin.

Pan polski w dawnym ubiorze.
Ryt. J. Norblin.

sobota, 4 lipca 2020

Warszawa - Rynek Starego Miasta ....

Warszawa - Rynek Starego Miasta 
(Strona Zakrzewskiego) w 1860 r.

Warszawa - Rynek Starego Miasta. 
Fot. J. Mieczkowski (1865 r.).

Warszawa - dzień targowy na Rynku 
Starego Miasta 1899 r. Fot. M. Pusch.

Warszawa - Rynek Starego Miasta 
w dzień targowy (pocz. XX wieku).

Warszawa - Rynek Starego Miasta (ok. 1916 r.).

Warszawa - Rynek Starego Miasta na początku XX wieku. Syrenka 
Konstantego Hegla ustawionej na sztucznej grocie, 
która powstała na początku ubiegłego wieku a rozebrana 
została w roku 1914r. Fot. Stanisława Nofok - Sowiński.

Warszawa - Rynek Starego Miasta (1898).

piątek, 3 lipca 2020

Rosenfeldowie pana Hoffmanna ….

E.T. A. Hoffmann - autoportret.

Rosenfeldowie pana Hoffmanna ….

Dlaczego po upadku I Rzeczypospolitej tak wielu Żydów (zwłaszcza z Warszawy) nosiło niemieckie nazwiska, chociaż w większości wcale nie utożsamiali się z niemczyzną? Wzięło się to stąd, że pruska administracja okupacyjna po III rozbiorze Polski zmieniła status Żydów, wprowadzając przymusową asymilację. Zarządzono min. przyjmowanie nazwisk, których Żydzi do tej pory praktycznie nie używali. Wykonanie tego zadania powierzono Ernstowi Theodorowi Amadeusowi (ETA) Hoffmannowi, który w 1803 roku został wysłany do Warszawy. Początkowo traktował on swoją pracę bardzo prosto – dodawał „sohn” (syn) do imienia ojca i tworzył w ten sposób … Lewinsohnów, Dawidsohnów, Jakobsohnów itd. Natura artysty (poeta, pisarz, kompozytor, rysownik) i poczucie humoru wkrótce wzięły jednak górę, Hoffmann znudził się rutyną i zaczął mnożyć najbardziej fantazyjne nazwiska – Apfelbaumów, Blumenfeldów, Eisenbaumów, Goldbergów, Goldschmitów, Rosenfeldów, Rosenblumów,Tannenbaumów i innych.
Jako ciekawostkę można dodać, że żonaty z Polką (Teklą Rohler – Trzcińską) Hoffmann znał język polski, miał liczne kontakty z Polakami i był generalnie bardzo przychylnie nastawiany do sprawy polskiej.

Strona na Wikipedii

Gwardia Miejska Starozakonna

Żydowska Straż Bezpieczeństwa, grawiura 
Fryderyka Krzysztofa Dietricha z 1831 roku.

Gwardia Miejska Starozakonna – paramilitarna jednostka milicji sformowana z ochotników wyznania mojżeszowego podczas powstania listopadowego.
20 grudnia 1830 reprezentanci społeczności Żydów polskich zaapelowali do władz powstańczych, by Żydom pozwolono wstępować do wojsk powstania na równi z obywatelami innych wy
znań. Apel został przyjęty i wkrótce rozpoczął się napływ ochotników żydowskich do wszystkich jednostek wojskowych, w tym Wojska Polskiego, Straży Bezpieczeństwa i Gwardii Narodowej. Jednakże ówczesne regulaminy wojskowe przewidywały konieczność golenia bród przez wszystkich umundurowanych, na co nie mogli zgodzić się ortodoksyjni wyznawcy judaizmu, którzy argumentowali, że „golenie bród — ani życzliwości dla kraju, ani waleczności nie dodaje”. Ostatecznie 28 lutego 1831 powołano do życia specjalną jednostkę dla Żydów ortodoksyjnych: Gwardię Miejską Starozakonną z oddziałami we wszystkich miastach wojewódzkich. Do sierpnia 1831 tylko do warszawskiej Gwardii zaciągnęło się 1098 żołnierzy wyznania mojżeszowego. Jednostka wzięła udział w walkach podczas oblężenia Warszawy.